Bielszczanki zwycięskie! Podział punktów z Mielcem

Bielszczanki zwycięskie! Podział punktów z Mielcem

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – ITA TOOLS Stal Mielec 3:2 (23:25, 30:28, 22:25, 25:20, 15:13)

MVP: Aleksandra Gryka (BKS BOSTIK ZGO)

BKS BOSTIK ZGO: Orzyłowska, Borowczak, Laak, Gryka, Nowakowska, Michalewicz, Suska (libero) oraz Bozóki-Szedmák, Podlaska, Abramajtys, Kecman.

ITA TOOLS Stal: Kazała, Bińczycka, Nesimović, Sobiczewska, Bączyńska, Moszyńska, Mazur (libero) oraz Walczak, Calkins, Ociepa.

W zaległym spotkaniu 13. kolejki TAURON Ligi BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała zmierzył się z ITA TOOLS Stalą Mielec. Dla zespołu z Bielska-Białej było to czwarte spotkanie w przeciągu tygodnia. W ubiegłą środę bielskie siatkarki w Chieri zmierzyły się z Reale Mutua Fenera Chieri’76, a w sobotę i niedzielę walczyły o TAURON Puchar Polski. Zmęczenie w bielskiej ekipie było widoczne, tym bardziej, że Bielszczanki od dwóch tygodni z powodu kontuzji Wiktorii Szewczyk, muszą sobie radzić z jedną rozgrywającą.

Pierwszy punkt meczu zdobyły przyjezdne, ale Bielszczanki szybko odpowiedziały. Szybko też gospodynie zdobyły czteropunktową przewagę (11:7), którą starały się kontrolować. Mielczanki jednak nie odpuszczały. Świetnie grały lewoskrzydłowe: Aleksandra Kazała i Anna Bączyńska, a w obronie dwoiła się i troiła Julia Mazur. Przyjezdne powoli odrabiały straty i w końcu dopięły swego – doprowadziły do remisu po 22, a po ataku Bączyńskiej wyszły na prowadzenie 23:22. Trener Bartłomiej Piekarczyk próbował przerwać dobrą grę mielczanek i poprosił o przerwę, ale zespół gości nie dał się wybić z rytmu. Seta zakończył autowy atak Kertu Laak, a zespół z Mielca dość niespodziewanie wyszedł na prowadzenie 1:0.

Od początku drugiej odsłony meczu Bielszczanki wzięły się ostro do pracy. Prowadziły 4:1 i 7:2. Ich przewaga wzrosła nawet do sześciu punktów (14:8), ale jak się okazało i to nie wystarczyło, by spokojnie dociągnąć seta do końca. Od stanu 16:22 podopieczne trenera Dominika Stanisławczyka zdobyły cztery punkty z rzędu, a następnie popisały się trzypunktową serią. Wszystko to spowodowało, że na tablicy wyniku mieliśmy remis po 23! Świetnie w tym fragmencie gry radziła sobie Aleksandra Kazała, która kończyła bardzo ważne piłki. Co więcej Mielczanki miały też piłki setowe, których jednak nie wykorzystały. Bielski zespół był w stanie zadać decydujący cios. Najpierw po długiej akcji atak skończyła Martyna Borowczak, a blok Marty Orzyłowskiej zakończył seta wynikiem 30:28.

Od początku trzeciej partii lepiej radziły sobie przyjezdne, które prowadziły 4:2, 6:3, 10:6 i 16:10. Wówczas coś w grze Bielszczanek drgnęło. Zdobyły cztery punkty z rzędu, dzięki czemu bielscy kibice znów mieli nadzieję, że ten set ułoży się po myśli BKS BOSTIK ZGO. Niestety podopiecznym trenera Bartłomieja Piekarczyka nie udało się doprowadzić do remisu, choć było blisko (22:23). Mielecki zespół wytrzymał presję i wygrał 25:22 doprowadzając do prowadzenia w meczu 2:1.

W czwartym secie zespół z Bielska-Białej zaczął zdobywać przewagę od stanu 7:7. Świetnie grała Marta Orzyłowska (aż 9 punktów w tym secie), a swoje punkty dołożyły jeszcze Aleksandra Gryka i Kertu Laak (po 5). Mielczanki czekały jednak na chwilę przestoju bielskiej ekipy i niewiele brakowało, by znów odrobiły straty. Na szczęście były w stanie zbliżyć się jedynie na dwa punkty (18:20). Seta skutecznym atakiem zakończyła Aleksandra Gryka.

Piąty set to wojna nerwów, której nie pomogła kontrowersyjna decyzja sędziów. Przy stanie 1:0 dla gospodyń sędziowie po sprawdzeniu akcji uznali, że Marta Orzyłowska odbiła piłkę po stronie Mielczanek. Problem w tym, że na telebimie sytuacja ta wyglądała nieco inaczej. Bielska ekipa protestowała, ale sędziowie pozostali nieugięci. Na szczęście decyzja arbitrów koniec końców nie miała znaczenia. Bielszczankom udało się zbudować minimalną przewagę (6:4), ale Mielczanki wyrównały na 7:7. Kolejne cztery punkty zdobyły jednak gospodynie, dzięki trzem atakom Martyny Borowczak i błędowi Anny Bączyńskiej. Kilka minut później BKS BOSTIK ZGO prowadził 14:10 i był tylko o krok od wygrania meczu. Tyle tylko, że Bielszczanki pozwoliły rywalkom zdobyć trzy kolejne punkty. W hali zrobiło się bardzo nerwowo! Na szczęście w ostatniej akcji sprawy w swoje ręce wzięła Kertu Laak, której atak okazał się skuteczny.

Na uwagę zasługuje świetna gra bielskich środkowych! Aleksandra Gryka zdobyła 22, a Marta Orzyłowska 21 punktów. Dla obu są to nowe rekordy życiowe w TAURON Lidze. Bielski zespół odniósł jedenaste zwycięstwo w TAURON Lidze. Tym razem jednak podzielił się punktami z przeciwnikiem. W ostatecznym rozrachunku ten jeden stracony punkt może mieć duże znaczenie, ale w dzisiejszym meczu, po tak trudnym tygodniu, liczyło się tylko zwycięstwo, a to udało się osiągnąć.

Wróć