
ŁKS Commercecon Łódź – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 0:3 (17:25, 22:25, 27:29)
MVP: Giulia Gennari (BKS BOSTIK ZGO)
ŁKS Commercecon: Gajer, Bidias, Centka-Tietianiec, Stefanik, Obiała, Szczyrba, Pawłowska (libero) oraz Hryshchuk, Kowalczyk, Brambilla, Fayad.
BKS BOSTIK ZGO: Gennari, Borowczak, Gryka, Bozóki-Szedmák, Laak, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Nowakowska, Kecman.
W niedzielne popołudnie BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała zagrał w Łodzi z tamtejszym ŁKS Commercecon Łódź. Stawką tej rywalizacji jest półfinał Mistrzostw Polski, z tym że Bielszczankom do szczęścia przed tym meczem wystarczyła jedna wygrana, a Łodzianki potrzebowały aż dwie.
W porównaniu z pierwszym ćwierćfinałem trener Bartłomiej Piekarczyk dokonał w zespole tylko jednej zmiany. W składzie wyjściowym Klaudię Nowakowską zastąpiła Réka Bozóki-Szedmák.
Niedzielne spotkanie BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała rozpoczął od prowadzenia 3:0. Kilka chwil później po ataku Regiane Bidias gospodynie zbliżyły się na jeden punkt, ale Bielszczanki nie pozwoliły się dogonić. Po trzech punktowych blokach z rzędu podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka prowadziły 10:6, a szkoleniowiec gospodyń poprosił o przerwę. Przewaga bielskiej drużyny urosła do 6 punktów (16:10), a trener Adrian Chyliński nie tylko dokonał podwójnej zmiany, na boisku pojawiły się Anastasia Hryshchuk i Wiktoria Kowalczyk, ale też wykorzystał drugi czas. ŁKS Commercecon odrobił nieco strat za sprawą Regiane Bidias. Przyjezdne odpowiedziały blokiem i świetnymi atakami Kertu Laak. Bielszczanki słabiej atakowały, ale za to świetnie grały blokiem! Pierwszy set BKS BOSTIK ZGO wygrał 25:17.
Drugą partię lepiej rozpoczęły gospodynie (3:0), ale bielski zespół szybko wyrównał (4:4) po dwóch atakach na czystej siatce Aleksandry Gryki. Za sprawą dobrej zagrywki Łodzianki znów odskoczyły na trzy punkty (7:4), a trener Bartłomiej Piekarczyk w miejsce Réki Bozóki-Szedmák wprowadził Klaudię Nowakowską. Dobre bloki Giulii Gennari oraz ataki Kertu Laak i Martyny Borowczak dały BKS BOSTIK ZGO remis po 10! Po kolejnym punktowym bloku duetu Kertu Laak-Nikola Abramajtys Bielszczanki wyszły na prowadzenie 12:11. Łodzianki nie odpuszczały. Kiedy Anna Obiała zaserwowała asa (17:15 dla gospodyń), trener Bartłomiej Piekarczyk poprosił o czas. Obie ekipy grały punkt za punkt! Świetnie w bloku grała Nikola Abramajtys, która dorzucając asa doprowadziła do remisu po 20:20. Kolejny as, tym razem Réki Bozóki-Szedmák dał Bielszczankom prowadzenie 23:22, a trener gospodyń wziął drugą przerwę na żądanie. Po niej bielskie siatkarki zablokowały Regiane Bidias i miały dwie piłki setowe! Już pierwszą z nich atakiem z szóstej strefy wykorzystała Réka Bozóki-Szedmák!
Początek trzeciego seta był bardzo wyrównany, choć już na samym jego początku łódzki trener poprosił o czas (po nieporozumieniu Regiane Bidias i Anny Pawłowskiej). W połowie seta po asie Kertu Laak i bloku Aleksandry Gryki, Bielszczanki zyskały dwa punkty przewagi (12:10). Chwilę później po bloku na Martynie Borowczak był już remis po 13, a trener Piekarczyk poprosił o przerwę. Chwilę później na boisku pojawiła się Ljubica Kecman, ale Łodzianki zyskały dwupunktową przewagę (16:14). W tym sezonie bielski zespół wiele razy pokazywał jednak, że gra do końca. Bielszczanki nie tylko wyrównały, ale wyszły na prowadzenie 19:18. To nie był jednak koniec emocji! Obie grupy kibiców na trybunach dawały się z siebie wszystko, a siatkarki obu drużyn odwdzięczały się świetną grą! Braki w ataku Bielszczanki nadrabiały świetnymi blokami, które utrzymywały bielski zespół w walce o zwycięstwo. Pierwszą i drugą piłkę setową miały Łodzianki, ale świetnymi atakami Kertu Laak doprowadzała do remisu. Chwilę później dwie piłki meczowe miały Bielszczanki, ale obroniła je Weronika Centka-Tietianiec. Na szczęście tę wojnę nerwów wygrały przyjezdne. Najpierw po ataku Kertu Laak piłka musnęła dłoń Regiane Bidias (sędziowie przyznali punkt Bielszczankom przy ogromnej złości łódzkich kibiców). Kolejną piłkę kiwnęła Giulia Gennari i bielska część trybun oszalała ze szczęścia! BKS BOSTIK ZGO wygrał 29:27 i cały mecz 3:0!
Wygrana zapewniła bielskiej ekipie awans do półfinału Mistrzostw Polski!
