Finał dla Rzeszowa! Uznanie dla Bielszczanek!

Finał dla Rzeszowa! Uznanie dla Bielszczanek!

DevelopRes Rzeszów – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 3:1 (25:20, 23:25, 25:20, 25:18)

Stan rywalizacji do 2 zwycięstw: 2:1 dla DevelopResu Rzeszów

Awans: DevelopRes Rzeszów

MVP: Aleksandra Szczygłowska (DevelopRes)

DevelopRes: Wenerska, Bannister, Piasecka, Jasper, Dorsman, Heyrman, Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska, Sieradzka, Lemmens, Kubas,

BKS BOSTIK ZGO: Gennari, Gryka, Laak, Borowczak, Kecman, Orzyłowska, Adamek (libero) oraz Michałowicz, Podlaska, Bozóki-Szedmák, Suska (libero), Nowakowska, Abramajtys.

W sobotni wieczór w rzeszowskiej hali odbył się mecz, którego miało nie być… Tak przynajmniej sądziło wielu, kiedy to stało się jasne, że DevelopRes Rzeszów w rywalizacji półfinałowej zmierzy się z BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Bielszczankom nie dawano szans. Tymczasem po pasjonującym meczu w Hali im. Zbigniewa Pietrzykowskiego podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka wygrały z Mistrzyniami Polski 3:2 i wyrównały stan rywalizacji w półfinale na 1:1. Wówczas stało się jasne, że do wyłonienia finalisty z tej pary potrzebny będzie trzeci, decydujący mecz!

W porównaniu z drugim meczem półfinałowym trener Piekarczyk dokonał dwóch zmian. Sobotnie spotkanie rozpoczęły Ljubica Kecman i Marta Orzyłowska, a więc siatkarki, które świetnie spisały się we wtorek w Bielsku-Białej wchodząc z kwadratu dla rezerwowych.

W pierwszym secie nerwy szybciej uspokoiły Rzeszowianki, które po kilku minutach prowadziły 7:3, w czym duża zasługa rzeszowskiej obrony i ataków Taylor Bannister. Trener Bartłomiej Piekarczyk szybko zdecydował się na przerwę, po której punkt blokiem zdobyła Aleksandra Gryka, a następnie pomyliła się Bannister. Po dwóch atakach z obiegnięcia (najpierw Oli Gryki później Marty Orzyłowskiej) Bielszczanki zbliżyły się na jednej punkt (9:10). Gospodynie kilka chwil później odbudowały trzypunktową przewagę, ale mecz cały czas był niesłychanie zacięty. Podobnie jak rywalizacja na trybunach, gdzie bielska grupa fanów dzielnie dotrzymywała kroku o wiele większej grupie gospodarzy. Po sprytnej kiwce Maritt Jasper i asie serwisowym Svitlany Dorsman Rzeszowianki prowadziły 17:12, a trener Bartłomiej Piekarczyk zdecydował się na podwójną zmianę. Na boisku pojawiły się Martyna Podlaska i Agata Michalewicz. Chwilę później wróciły Giulia Gennari i Kertu Laak, a BKS BOSTIK ZGO zaczął odrabiać straty. Blok Marty Orzyłowskiej i atak Kertu Laak zbliżyły Bielszczanki do remisu. O czas poprosiła Jelena Blagojević, ale po przerwie w aut zaatakowała Taylor Bannister (18:20). Wydawało się, że lada moment bielski zespół dogoni gospodynie. Niestety w końcówce lepsze okazały się Rzeszowianki, które wygrały 25:20.

Drugą partię świetnie rozpoczęły przyjezdne. Przy stanie 4:0 o pierwszą przerwę poprosiła Jelena Blagojević, ale chwilę później Bielszczanki prowadziły już 5:0. Co więcej przewaga podopiecznych trenera Bartłomieja Piekarczyka utrzymywała się, a nawet wzrosła do sześciu punktów (12:6). Po kolejnych minutach i asie serwisowym Marty Orzyłowskiej BKS BOSTIK ZGO prowadził nawet 15:7! Rzeszowianki nie zamierzały jednak się poddawać i przy zagrywkach Oliwii Sieradzkiej (wprowadzonej za Taylor Bannister) odrobiły część strat (12:16). Bielski zespół uspokoił nieco grę i znów mieliśmy walkę punkt za punkt do stanu 21:17. Wówczas znów lepszy fragment zaliczyły gospodynie (20:21), a bielski szkoleniowiec po raz drugi poprosił o przerwę. Dwa ataki z rzędu Kertu Laak dały Bielszczankom wynik 23:20, ale DevelopRes też walczył zaciekle i po bloku złapał „kontakt” (22:23). Piłkę setową atakiem z lewego skrzydła dała BKS BOSTIK ZGO Ljubica Kecman. Serbka zakończyła także seta obijając ręce blokujących.

Początek trzeciego seta należał do Rzeszowianek, które rozpoczęły od prowadzenia 5:0. Bartłomiej Piekarczyk poprosił o czas, po którym Bielszczanki wreszcie zaczęły punktować. Mecz się wyrównał, ale BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała nie potrafił zmniejszyć straty. Od stanu 6:11 bielska drużyna zdobyła dwa punkty i zmniejszyła przewagę gospodyń. Jelena Blagojević zareagowała od razu. Po przerwie na żądanie serbskiej trenerki DevelopRes zdobył pięć punktów z rzędu i zbudował ogromną przewagę (16:8). Trener Bartłomiej Piekarczyk widząc tak wysokie prowadzenie gospodyń zaczął zmieniać swoje podstawowe zawodniczki. Na boisku pojawiły się Réka Bozóki-Szedmák, Martyna Podlaska, Agata Michalewicz i Klaudia Nowakowska. Nowe bielskie siły odrobiły połowę strat (16:20). Chwilę później po asie serwisowym Klaudii Nowakowskiej do remisu brakowało już tylko trzech punktów. Niestety Rzeszowianki wytrzymały presję i wygrały 25:20.

Rzeszowianki lepiej rozpoczęły czwartego seta (4:1), ale BKS BOSTIK ZGO szybko odrobił straty (6:6). Niestety gospodynie równie szybko wróciły do trzypunktowej przewagi (10:7), a trener Piekarczyk zdecydował się na wzięcie pierwszego czasu. Po przerwie bielski zespół popisał się czteropunktową serią i wyszedł na prowadzenie 11:10. Kolejny fragment meczu to znów dominacja DevelopResu, który doprowadził do stanu 16:12. Mimo ambitnej walki i zostawionego serca na boisku, Bielszczankom nie udało się odrobić tych strat. DevelopRes wygrał 25:18 i cały mecz 3:1. Tym samym Rzeszowianki zameldowały się w finale TAURON Ligi z PGE Budowlanymi Łódź, a BKS BOSTIK ZGO zagra o brąz z UNI Opole…

Wróć