Koniec marzeń o medalu. Porażka z UNI…

Koniec marzeń o medalu. Porażka z UNI…

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – UNI Opole 2:3 (26:24, 25:27, 25:20, 16:25, 11:15)
Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 3:1 dla UNI
MVP: Klaudia Łyduch (UNI Opole)
BKS BOSTIK ZGO: Orzyłowska, Gennari, Kecman, Borowczak, Laak, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Bozóki-Szedmák, Borowczak, Michalewicz, Podlaska, Suska (libero).
UNI: Guereca, Hellvig, Zaroślińska-Król, Paluszkiewicz, Makarowska-Kulej, Kecher, Łyduch (libero) oraz Kępa, Mulka, Połeć, McCall.

Po dwóch porażkach w Opolu i Bielsku-Białej, BKS BOSTIK ZGO wygrał mecz w Opolu, czym przedłużył swoje nadzieje na brązowy medal Mistrzostw Polski. Czwarty mecz odbył się w sobotę w Bielsku-Białej. Aby utrzymać się w rywalizacji Bielszczanki musiały wygrać. Porażka oznaczała wielki sukces UNI Opole, jakim niewątpliwie jest brązowy medal. Wagę meczu doskonale znali bielscy kibice, którzy w liczbie ponad 2 tysięcy pojawili się w Hali im. Zbigniewa Pietrzykowskiego w Bielsku-Białej. Z Opola przyjechała też spora grupa kibiców UNI, którzy starali się przekrzyczeć bielski tłum i wspierać swoje siatkarki.

 Mecz lepiej rozpoczęły przyjezdne, które szybko wypracowały dwa punkty przewagi, a w połowie seta ich prowadzenie wzrosło o cztery punkty (12:8). Kiedy po ataku Hanny Hellvig UNI prowadziło już pięcioma punktami (14:9), trener Bartłomiej Piekarczyk poprosił o przerwę. Bielszczanki od razu odrobiły trzy punkty i mecz się wyrównał. Do remisu trzeba było jednak czekać do stanu po 21, kiedy sprawy w swoje ręce wzięła Giulia Gennari. Chwilę później Opolanki znów odskoczyły i miały dwie piłki setowe z rzędu. Pierwszą zepsuła zagrywką Hellvig, a w drugiej Ljubica Kecman zablokowała kiwkę Gabrieli Makarowskiej-Kulej. BKS BOSTIK ZGO nie zatrzymał się na tym! W kolejnej akcji blokiem zapunktowała Marta Orzyłowska, a w kolejnej akcji pomyliła się Uxue Guereca. Podopieczne trenera Piekarczyka wygrały seta 26:24.

W drugim secie role się odwróciły. Tym razem to gospodynie prowadziły niemal przez cały set. Na początku było to nawet pięć punktów przewagi (9:4), później przewaga przez stopniała, ale wciąż była wystarczająca do wygrania seta. Wszystko posypało się jednak pod koniec tej partii. UNI wyrównało na 20:20, a następnie zbudowało 3 punkty przewagi. Trzy ataki Kertu Laak dały Bielszczankom remis po 23, a chwilę później atak Reki Bozóki-Szedmák dał BKS BOSTIK ZGO pierwszą piłkę setową. Po wygranej akcji przez UNI, Węgierka skończyła jeszcze jeden atak i znów bielscy kibice mogli skandować „Ostatni!” na trybunach. Niestety Opolanki wytrzymały presję i dzięki dobrej końcówce odwróciły losy tego seta wygrywając 27:25.

Trzecia odsłona meczu to również wyrównana gra, lecz częściej „z przodu” były gospodynie. Opolanki nie poddały się, ale im bliżej było końca tego seta tym lepiej radziły sobie podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka. UNI doprowadziło co prawda do stanu 19:20, ale końcówka Bielszczanek była piorunująca. Wygrana 25:20 była pierwszym setem od dwóch meczów, w którym przewaga wygrywających seta była większa niż 2 punkty! To pokazuje, jak wyrównana była rywalizacja Bielszczanek z Opolankami.

Czwarty set gospodyniom kompletnie nie wyszedł. Wyrównana walk trwała do stanu 8:9. Później przewaga Opolanek rosła lawinowo. Trener Bartłomiej Piekarczyk próbował rotować składem, brał przerwy na żądanie, korzystał z challengów, ale na niewiele się to zdało. BKS BOSTIK ZGO przegrał tego seta do 16, a o zwycięzcy meczu zadecydować miał tiebreak.

W nim lepsze okazały się przyjezdne, które lepiej go zaczęły. Bielszczanki walczyły jak lwice i w pewnym momencie wydawało się, że uda się przełamać zespół z Opola. Po ataku Martyny Borowczak był remis po 10! Niestety kolejną zagrywkę popsuła Giulia Gennari, a Opolanki zyskały punkt, który dodał im energii. Kilka chwil później po błędzie Kertu Laak w ataku, UNI zyskało 15 punkt i wygrało mecz 3:2.

Tym samym UNI Opole po raz pierwszy w swojej historii zdobyło medal Mistrzostw Polski. Bielszczanki kończą sezon na czwartym miejscu, a więc tym samym, co w zeszłym roku. Po raz czwarty z rzędu BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała znalazł się w najlepszej czwórce TAURON Ligi. I choć dziś w bielskiej ekipie przeważa na pewno smutek, to ten sukces i regularność trzeba na pewno docenić.

Wróć