„Nie mogę się doczekać, aby zagrać w naszej hali” – rozmowa z Giulią Gennari

„Nie mogę się doczekać, aby zagrać w naszej hali” – rozmowa z Giulią Gennari

Przede wszystkim chciałbym powitać Cię w Bielsku-Białej. Wiesz, że od kilku tygodni trenujemy tylko z jedną rozgrywającą. Dlatego podpisanie kontraktu z Tobą spotkało się z ogromnym entuzjazmem wśród kibiców. Czy zdajesz sobie sprawę, że kibice wiążą z Twoim transferem duże nadzieje?

Bardzo się cieszę, że jestem w Polsce, to moja pierwsza podróż poza Włochy. Przejrzałam trochę media społecznościowe i poczułam ciepło fanów. Nie mogę się doczekać, aby zagrać w naszej hali.

Mówi się, że rozgrywająca zawsze potrzebuje czasu, aby zgrać się z nową drużyną, „poczuć” nową halę itp. Miałaś już okazję przekonać się, jak to wygląda w tym sezonie w Perugii. Czy jest to trudne, czy też dla doświadczonej rozgrywającej, takiej jak Ty, nie stanowi to żadnego problemu?

Z pewnością więcej czasu byłoby pomocne, ale nie mamy go, więc postaramy się, aby wszystko działało jak najlepiej, ciężko pracując na sali. Jestem pewna, że wykonamy kawał dobrej roboty.

Jak zareagowałaś, gdy usłyszałaś o ofercie BKS BOSTIK ZGO?

Nigdy nie grałam za granicą, ale zawsze chciałam przeżyć coś takiego. Kiedy więc pojawiła się oferta, byłam bardzo szczęśliwa, że mogę rozpocząć nową przygodę.

Podjęcie pracy w zagranicznym klubie w kraju, którego nie znasz, prawdopodobnie budzi wiele wątpliwości. Czy przed podpisaniem kontraktu konsultowałaś się na przykład z Joanną Wołosz, z którą grałaś w Conegliano?

Oczywiście, Asia jest moją przyjaciółką i często się kontaktujemy. Rozmawiałam też z nią i uspokoiła mnie, mówiąc, że klub jest bardzo profesjonalny i że będę się w nim dobrze czuła.

Rok temu byłaś w Bielsku-Białej, w naszej hali z Savino del Bene Scandicci. Czy pamiętasz coś z tego pobytu/meczu?

Tak, pamiętam, że przyjechałam tu na mecz Ligi Mistrzów. To był trudny mecz i pamiętam bardzo ciepłą publiczność.

Jakie są Twoje cele związane z pobytem w Bielsku-Białej?

Chcę cieszyć się tym doświadczeniem i zajść jak najdalej w play-offach.

Wróć