Pierwszy półfinał dla Rzeszowa

Pierwszy półfinał dla Rzeszowa

DevelopRes Rzeszów – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 3:0 (25:17, 25:20, 25:20)

Stan rywalizacji do 2 zwycięstw: 1:0 dla DevelopResu Rzeszów

MVP: Taylor Bannister (DevelopRes Rzeszów)

DevelopRes: Wenerska, Bannister, Piasecka, Jansen, Dorsman, Heyrman, Szczygłowska (libero) oraz Sieradzka, Jasper, Chmielewska.

BKS BOSTIK ZGO: Gennari, Gryka, Laak, Borowczak, Bozóki-Szedmák, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Nowakowska, Kecman, Podlaska, Orzyłowska, Suska (libero).

W pierwszym meczu półfinału TAURON Ligi BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała zmierzył się na wyjeździe z DevelopResem Rzeszów. Rzeszowianki, które po fazie zasadniczej plasowały się na pierwszym miejscu w tabeli były faworytem rywalizacji z Bielszczankami. Za DevelopResem przemawiała także historia ostatnich spotkań – 9 wygranych meczów z rzędu. W sporcie możliwe jest niemal wszystko, dlatego też siatkarki BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała wierzyły, że w Rzeszowie można wygrać!

Pierwsze trzy akcje meczu padły łupem gospodyń, z kolei Bielszczanki odpowiedziały skutecznym atakiem Réki Bozóki-Szedmák. Węgierka nie miała jednak łatwego zadania, bowiem w jej stronę leciały niemal wszystkie zagrywki gospodyń. Jej słabsze przyjęcie wymuszało od razu trudniejszy atak, z którym bielska przyjmująca też sobie nie radziła. W efekcie przewaga Rzeszowianek wzrosła do 7:1, a trener Bartłomiej Piekarczyk najpierw poprosił o przerwę, a następnie w miejsce węgierskiej siatkarki wprowadził Klaudię Nowakowską. Poprawa przyjęcie przyniosła wymierne korzyści! Dodatkowo w ataku zaczęły mylić się Rzeszowianki, których przewaga stopniała do dwóch punktów (11:9). Kilka chwil później po dwóch dobrych atakach Kertu Laak Bielszczanki „złapały kontakt” (11:12). Niestety w kolejnym fragmencie gry bielski zespół zaczął popełniać błędy a gospodynie zdecydowanie poprawiły grę w bloku i obronie. Bardzo szybko podopieczne Jeleny Blagojević zyskały pięć punktów przewagi (17:12), a bielski szkoleniowiec musiał prosić o drugą przerwę. Na niewiele się to jednak zdało. Rozpędzone Rzeszowianki nie dały się już zatrzymać i konsekwentnie dążyły do wygrania pierwszej partii. Zwyciężyły 25:17 i wyszły na prowadzenie w meczu 1:0.

Drugiego seta lepiej rozpoczęły gospodynie (5:2), ale dwa ataki i jeden blok Aleksandry Gryki dały BKS BOSTIK ZGO remis po 5. Mecz się wyrównał, a po błędzie Katarzyny Wenerskiej Bielszczanki wyszły na swoje pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu (12:11). Reakcja Jeleny Blagojević była natychmiastowa. Po czasie wziętym przez serbską trener i dwóch blokach na Réce Bozóki-Szedmák, Rzeszowianki wróciły na prowadzenie 13:12. Bielszczanki nie odpuszczały i chwilę później znów prowadziły po ataku Kertu Laak (16:15). Trzy kolejne akcje należały jednak do gospodyń, które wykorzystały niedokładności po bielskiej stronie. Trener Bartłomiej Piekarczyk poprosił o czas, po którym punkt zdobyła Martyna Borowczak. Drugą przerwę bielski trener wykorzystał przy stanie 23:20. Bielszczanki walczyły do końca, ale górą znów były Mistrzynie Polski, które wygrały 25:20.

Wyrównany był również początek trzeciej partii. Bielszczanki po świetnej grze w obronie Kertu Laak i dobremu blokowi Aleksandry Gryki, prowadziły 6:4. Niestety w kolejnych akcjach znów dała o sobie znać Taylor Bannister, która najpierw zaatakowała w trzeci metr, a później zdobyła punkt zagrywką.  Kolejne minuty to znów walka punkt za punkt, jednak w połowie tego seta do głosu doszły gospodynie, które szybko odskoczyły na cztery punkty (15:11). Bielszczanki nie poddawały się. Udało im się zmniejszyć rozmiary prowadzenia Rzeszowianek (18:20), ale w odpowiedzi gospodynie popisały się trzypunktową serią i znów odskoczyły (23:18). Chwilę później skończyły seta wygrywając 25:20 i cały mecz 3:0.

Rywalizacja przenosi się teraz do Bielska-Białej, gdzie we wtorek po Świętach bielski zespół będzie próbował wyrównać stan rywalizacji.

Wróć