
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – PGE Budowlani Łódź 0:3 (13:25, 22:25, 13:25)
BKS BOSTIK ZGO: Orzyłowska, Bozóki-Szedmák, Laak, Borowczak, Gryka, Michalewicz, Suska (libero) oraz Nowakowska, Podlaska, Kecman, Abramajtys,
PGE Budowlani Łódź: Storck, Grabka, Buterez, Damaske, Lelonkiewicz, Planinsec, Łysiak (libero) oraz Drużkowska.
Dwa lata temu, gdy BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała sięgał po TAURON Puchar Polski, w finale nie był faworytem! Zdecydowanie wyżej ceniono wówczas umiejętności ŁKS Commercecon Łódź, a mimo to Bielszczanki wygrały 3:2, czym sprawiły sobie i kibicom niezwykły prezent! W elbląskim finale los zetknął bialski klub z PGE Budowlanymi Łódź! I znów faworytem bielski zespół nie był, ale podobnie jak w Nysie dał z siebie wszystko.
Początek meczu należał do Łodzianek, które rozpoczęły od prowadzenia 5:1. BKS BOSTIK ZGO odrobił jeden punkt, ale as serwisowy i mocny atak Mai Storck dało prowadzenie PGE Budowlanym 9:4, a trener Bartłomiej Piekarczyk musiał poprosić o przerwę. Bielszczanki zdobyły dwa punkty z rzędu, ale w odpowiedzi pięciopunktową serią popisały się Łodzianki (14:6). Bielski trener próbował zmienić sytuację zmianami. Na boisku pojawiły się Klaudia Nowakowska oraz Martyna Podlaska. Niestety obraz gry nie uległ zmianie. Łodzianki grały zdecydowanie lepiej w ataku i bez problemów wygrały pierwszą partię 25:13.
Już w pierwszej akcji drugiej partii urazu doznała Rodica Buterez, która została zastąpiona przez Karolinę Drużkowską. Początek tej partii był wyrównany, choć delikatną przewagę miały siatkarki PGE Budowlanych (8:6). Niestety od tego momentu Łodzianki zagrały lepiej i szybko odskoczyły na cztery punkty (11:7). Na boisku pojawiła się Ljubica Kecman, która zastąpiła Martynę Borowczak, ale na Łodziankach nie zrobiło to żadnego wrażenia, a ich przewaga szybko rosła (17:10). Dobry fragment gry miała Klaudia Nowakowska, do której dołączyła Aleksandra Gryka. W efekcie Bielszczanki zdobyły trzy punkty z rzędu, a trener Maciej Biernat poprosił o czas. Jego siatkarki szybko wróciły do wysokiego prowadzenia, ale kiedy na tablicy wyników było 24:17 bielski zespół jeszcze raz spróbował odrobić straty i co ciekawe był tego bliski! Skuteczna gra w bloku i kontrze dała Bielszczankom trzy punkty (20:24). Kolejną akcję wygrały Łodzianki, ale trener Bartłomiej Piekarczyk poprosił o sprawdzenie dotknięcia siatki i… miał rację! Drużyny wróciły więc na boisko, a BKS BOSTIK ZGO wygrał jeszcze kolejną akcję! Niestety mimo szansy na punkt kontaktowy, PGE Budowlani zakończyli seta 25:22.
W trzeciej partii na boisku mieliśmy już niemal cały… rezerwowy skład BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Z pierwszej siódemki, która grała ostatni mecz ligowy pozostały już tylko środkowe: Aleksandra Gryka i Marta Orzyłowska.
Dobry początek trzeciego seta i prowadzenie 3:1 i 4:2 dawało nadzieję, że być może w tej partii uda się przełamać Łodzianki. Niestety kolejne dziesięć punktów z rzędu zdobyły siatkarki PGE Budowlanych Łódź. Bielszczanki starały się odrobić choć część strat, ale zespół z Łodzi oczyma wyobraźni widział już „metę”. Kompletnie posypało się też bielskie przyjęcie, przez co Agata Michalewicz nie była w stanie grać kombinacyjnie. Pojedyncze dobre akcje bielskie siatkarki przeplatały z prostymi błędami. A zespół PGE Budowlanych błędów nie wybaczał i pewnie dążył do zwycięstwa. Ostatecznie Łodzianki wygrały 25:13 i cały mecz 3:0.
Dla bielskiej ekipy awans do finału TAURON Pucharu Polski jest dużym sukcesem. W TAURON Lidze Bielszczanki zajmują czwarte miejsce, a przecież nie można zapominać, że w turnieju Final Four musiały radzić sobie bez pierwszej rozgrywającej Wiktorii Szewczyk. Każdy, kto choć trochę zna się na siatkówce wie, że taką stratę zawsze trudno zastąpić…
TAURON Puchar Polski już za nami. Marzyliśmy o zdobyciu trofeum, ale ostatecznie musimy cieszyć się z drugiego miejsca. Teraz czas na TAURON Ligę, bo tam też trzeba będzie walczyć do ostatnich sił, by zakończyć sezon sukcesem!
