
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – Netland MKS Kalisz 3:0 (25:20, 25:20, 25:21)
Awans: BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała
BKS BOSTIK ZGO: Orzyłowska, Nowakowska, Laak, Borowczak, Gryka, Michalewicz, Suska (libero), Adamek (libero) oraz Bozóki-Szedmák, Podlaska.
Netland MKS Kalisz: Lewandowska, Allasia, Deptuch, Lindgren, Kubacka, Kuligowska, Łuszyńska (libero) oraz Nastawska, Łyszkiewicz, Bodasińska (libero),
Podobnie jak dwa lata temu i rok temu w Final Four TAURON Pucharu Polski BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała zagrał drugi mecz półfinałowy. W pierwszym dość nieoczekiwanie lepsze okazały się siatkarki PGE Budowlanych Łódź, które pokonały 3:1 broniący Pucharu – Developres Rzeszów. Rywalem Bielszczanek były siatkarki Netland MKS Kalisz, a więc lidera I ligi, który sensacyjnie znalazł się w elbląskim Final Four.
Pierwsze minuty dla bielskiej ekipy były rewelacyjne. Punkt na 2:0 zdobyła nawet obroną libero Zuzanna Suska! Przy stanie 3:0 trener Kaliszanek po raz pierwszy poprosił o czas, mając nadzieję uspokoić nieco swoje zawodniczki. Bielszczanki nie zamierzały jednak odpuścić i punktowały w kolejnych akcjach! Blok Kertu Laak, as serwisowy Martyny Borowczak i błąd Zuzanny Kuligowskiej dały prowadzenie 7:0! W następnej akcji Kaliszankom udało się wreszcie zdobyć punkt i powoli zaczęły odrabiać straty (7:11). Trener Bartłomiej Piekarczyk poprosił o czas, po którym BKS BOSTIK ZGO zdobył trzy punkty z rzędu (14:7). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, ale Bielszczanki mimo dużej przewagi zdołały jeszcze ją powiększyć. Po ataku Martyny Borowczak bielski zespół prowadził 22:13. W końcówce Kaliszanki odrobiły część strat, ale bielski zespół wygrał 25:20.
W drugim secie trener Sebastian Devash zdecydował się na pozostawienie na boisku Kolety Łyszkiewicz, która kończyła pierwszą partię. Bielszczanki rozpoczęły bez zmian i od razu zdobyły pierwszy punkt. Kaliszanki wygrały jednak kolejne trzy akcje i wyszły na prowadzenie 3:1. Po dobrym ataku i bloku Klaudii Nowakowskiej na tablicy był już jednak remis po 4. Dwa kolejne ataki Aleksandry Gryki dały bielskiej ekipie prowadzenie 6:4. Chwilę później Ola świetnie spisała się na zagrywce, dzięki czemu przewaga wzrosła do czterech punktów (10:6). Kaliszanki szybko odpowiedziały. Blok Saany Lindgren i as serwisowy Veronici Allasii dały im „kontakt” (10:11). Kolejne akcje wygrały już podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka (14:10) i znów bielscy kibice mogli trochę odetchnąć. Po błędzie w ataku Sonii Kubackiej przewaga Bielszczanek wzrosła do pięciu punktów (16:11), a trener Sebastian Devash poprosił o przerwę. Huśtawki nastrojów mieliśmy jednak ciąg dalszy. Blok na Kertu Laak i as Sonii Kubackiej znów przybliżyły Kaliszanki do remisu (14:16). Na szczęście bielski zespół w porę się obudził i w szybkim tempie zbudował sześciopunktową przewagę (21:15). To wystarczyło, by seta wygrać 25:20 i prowadzić w meczu 2:0.
Trzecia partia dość nieoczekiwanie rozpoczęła się od prowadzenia 6:1 Netland MKS Kalisz. Trener Bartłomiej Piekarczyk szybko zareagował prosząc o czas. Po przerwie Bielszczanki zdobyły cztery punkty z rzędu (5:6), ale Kaliszanki popisały się trzypunktową serią (9:5). Dobre zagrywki Klaudii Nowakowskiej i błąd Zuzanny Kuligowskiej dały BKS BOSTIK ZGO remis po 9. Po kilku kolejnych akcjach podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka po raz pierwszy w tym secie wyszły na prowadzenie (14:13). W kolejnym fragmencie seta lepiej radziły sobie Bielszczanki (16:14, 18:15). Przy stanie 20:17 dla BKS BOSTIK ZGO o czas poprosił Sebastian Devash, a Kaliszanki odrobiły jeden punkt (20:21). Końcówka należała jednak do zespołu z Bielska-Białej! Dobre zagrywki Agaty Michalewicz dały bielskiej ekipie możliwość kontrataków. Chwilę później bielskie siatkarki wykorzystały piłkę meczową i wygrały 25:21 pieczętując awans do finału TAURON Pucharu Polski. W nim poprzeczka powędruje dużo wyżej, bowiem rywalem będzie zespół PGE Budowlanych Łódź! BKS BOSTIK ZGO faworytem nie będzie, ale mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami!
