
#VolleyWrocław – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 0:3 (22:25, 24:26, 12:25)
MVP: Marta Orzyłowska (BKS BOSTIK ZGO)
#VolleyWrocław: Jurdža, Kaczmarzyk, Frankevych, Łazowska, Dapić, Dróżdż, Lutsenko (libero) oraz Grysak, Wąsiakowska, Garncarz, Lemire
BKS BOSTIK ZGO: Orzyłowska, Borowczak, Gryka, Bozóki-Szedmák, Laak, Szewczyk, Adamek (libero) oraz Nowakowska, Michalewicz, Podlaska, Suska (libero),
W 15. kolejce TAURON Ligi BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała zmierzył się na wyjeździe z #VolleyWrocław. Wrocławianki w pierwszej rundzie dość nieoczekiwanie wyrwały bielskiemu zespołowi punkt i napędziły mu sporo strachu. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka wygrały, ale dopiero po tiebreaku.
We Wrocławiu Bielszczanki zapowiadały walkę o komplet punktów, które mogą się przydać w ostatecznym rozrachunku na koniec fazy zasadniczej. Gospodynie z kolei, wzmocnione przyjmującą z Łotwy – Aniją Jurdžą, chciały potwierdzić, że dwa sety wygrane w Bielsku-Białej nie były dziełem przypadku.
Początek pierwszej partii był dla Bielszczanek bardzo udany. Dzięki trzem punktowym blokom BKS BOSTIK ZGO prowadził 7:2. Gospodynie szybko jednak się otrząsnęły i doprowadziły do remisu po 9. Kolejne trzy akcje wygrały przyjezdne, z czego dwie po atakach środkowych – Aleksandry Gryki i Marty Orzyłowskiej. Cóż z tego, skoro Wrocławianki znów odrobiły straty, a nawet wyszły na prowadzenie 14:13. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka nie zamierzały jednak odpuścić i dzięki kolejnym atakom Martyny Borowczak i Aleksandry Gryki wyszły na prowadzenie 19:17, a kilka minut później ich przewaga wzrosła do trzech punktów (22:19). Świetna gra w końcówce seta Kertu Laak dała Bielszczankom wygraną w pierwszym secie 25:22.
Na początku drugiej partii punktowały tylko Martyna Borowczak (4 punkty w tym 3 asy!) i Marta Orzyłowska (2 punkty), a BKS BOSTIK ZGO prowadził 7:1, bowiem Wrocławianki zepsuły jeden atak. Trener Wojciech Kurczyński w tym momencie wykorzystał już obie przerwy na żądanie. W następnej akcji kolejnym blokiem popisała się popularna „Orzi”, a przewaga przyjezdnych wzrosła do siedmiu punktów (8:1). Niestety kolejne trzy ataki dały nadzieję gospodyniom, które po kolejnych dwóch kontrach doprowadziły do wyniku 6:8. Musiał reagować trener Bartłomiej Piekarczyk, ale po czasie as serwisowy Aimee Lemire dał siódmy punkt Wrocławiankom. Bielski zespół odpowiedział trzypunktową serią i prowadził 11:7. Gospodynie po raz kolejny zbliżyły się do BKS BOSTIK ZGO 12:13, ale Bielszczanki znów punktowały serią (17:12). Ponownie jednak dwa popsute ataki sprawiły, że wrocławskie siatkarki poczuły, że nie wszystko jeszcze stracone. Przy wyniku 16:17 trener Piekarczyk zdecydował się wprowadzić na boisko Agatę Michalewicz i Martynę Podlaską. Niestety Martyna Borowczak znów zaatakowała w aut a na tablicy wyników mieliśmy remis. Atak Marty Orzyłowskiej zakończył serię gospodyń, ale mecz się wyrównał. W końcówce seta Wrocławianki po kolejnym błędzie bielskiej ekipy miały dwie piłki setowe (24:22). Na szczęście dobry atak Martyny Podlaskiej i świetna zagrywka Aleksandry Gryki dały Bielszczankom remis. Kolejne ataki Marty Orzyłowskiej i Martyny Borowczak sprawiły, że bielscy kibice mogli odetchnąć z ulgą, bowiem ich ulubienice wygrały 26:24.
Trzeci set, podobnie jak dwa pierwsze, rozpoczął się od prowadzenia BKS BOSTIK ZGO 9:4. Wrocławianki znów się zbliżyły (7:9), ale zespół trenera Bartłomieja Piekarczyka potrafił odskoczyć (12:7). Od tego momentu Bielszczanki zdołały już kontrolować mecz. Ich przewaga, dzięki skutecznym blokom wzrosła do dziewięciu punktów (19:10). W końcówce podopieczne trenera Piekarczyka „dorzuciły” jeszcze cztery punkty i wygrały 25:12! Na uwagę zasługuje niemal równa zdobycz punktowa całej ekipy: Borowczak i Gryka po 12, Orzyłowska, Bozóki-Szedmák i Laak po 11!
Wygrana we Wrocławiu sprawia, że BKS BOSTIK ZGO jeszcze w tym roku nie przegrał. Było to bowiem piąte zwycięstwo Bielszczanek z rzędu!
