
MOYA Radomka Radom – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 1:3 (17:25, 25:21, 16:25, 17:25)
MVP: Klaudia Nowakowska (BKS BOSTIK ZGO)
MOYA Radomka: Marszałkowski, Bondarenko, Zhylinska, Dąbrowska, Gałkowska, Plaga, Nemtseva (libero) oraz Molchanova, Jęcek (libero), Szumera, Kovać.
BKS BOSTIK ZGO: Gennari, Kecman, Nowakowska, Laak, Abramajtys, Gryka, Suska (libero) oraz Adamek (libero), Bozóki-Szedmák, Michalewicz, Podlaska
W 19. kolejce TAURON Ligi BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała zagrał na wyjeździe z MOYA Radomką Radom. Gospodynie po przejściach związanych z odejściem trzech podstawowych zawodniczek, walczą z całych sił o awans do play-off. Bielszczanki z kolei po wygranej nad ŁKS Commercecon Łódź i po porażce UNI Opole z LOTTO Chemikiem Police miały nadzieję na zbliżenie się do Opolanek w tabeli.
Trener Bartłomiej Piekarczyk zaskoczył składem. O ile debiut Giulii Gennari w BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała był spodziewany, o tyle już znalezienie się w podstawowej siódemce Ljubicy Kecman nie był oczywistym wyborem.
W pierwszym secie oczy wielu bielskich kibiców skierowane były na włoską rozgrywającą Giulię Gennari. Pochodząca z Rzymu zawodniczka popisała się kilka świetnymi akcjami, a do tego punktowała również w bloku. Co ciekawe w całym meczu Giulia zdobyła 8 punktów, co jest świetnym wynikiem, jak na rozgrywającą. Bielszczanki szybko zbudowały przewagę, której nie oddały do samego końca. Zdecydowanie najwięcej piłek do ataku dostawała od Włoszki Klaudia Nowakowska, choćprzyznać trzeba, że Bielszczanki punktowały bardzo równo i solidnie. Wygrana 25:17 była pewna i nie pozostawiała złudzeń, która drużyna lepiej „weszła” w mecz.
Początek drugiego seta również był dobry dla BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, który prowadził 7:3. Radomianki szybko jednak wyrównały, a nawet wyszły na prowadzenie 9:8. Chwilę później MOYA Radomka prowadziła 11:9 a trener Bartłomiej Piekarczyk poprosił o pierwszą przerwę. Siatkarki z Bielska-Białej wyrównały na po 12. Kolejny błąd w przyjęciu Bielszczanek dał radomskiemu zespołowi prowadzenie 15:13. Radość gospodyń nie trwała jednak długo. Bielski zespół zdobył pięć punktów z rzędu w czym duża zasługa zagrywek Nikoli Abramajtys oraz ataków Klaudii Nowakowskiej i Kertu Laak. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka nie potrafiły jednak utrzymać przewagi, bowiem po kilku minutach na tablicy wyników był remis po 19. Co gorsza coraz lepiej w ataku radziły sobie Monika Gałkowska i Agata Plaga, które we dwie rozmontowały atakiem obronę Bielszczanek, dzięki czemu gospodynie prowadziły już 23:20. Bielski trener próbował ratować sytuację przerwą na żądanie, podwójną zmianą i challenge’em, ale Radomianek nie dało się już zatrzymać. Wygrały 25:21 i doprowadziły do remisu w meczu 1:1.
W trzeci set lepiej weszły Radomianki, które prowadziły 3:1. Bielski zespół zdobył jednak sześć punktów z rzędu (7:3), a kolejne błędy w ataku gospodyń dały prowadzenie BKS BOSTIK ZGO 11:4. Wówczas swoją drugą przerwę wykorzystał trener Piotr Filipowicz… Bielszczanki kontrolowały jednak wydarzenia na boisku pewnie zmierzając do wygranej w tej partii. Ostatecznie wygrały 25:16 i przybliżyły się do wygranej w meczu.
Od początku czwartej odsłony meczu na boisku w miejsce Kertu Laak pojawiła się Martyna Podlaska. Pierwsze minuty tej partii były bardzo wyrównane, ale od stanu 8:8 BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała zaczął budować przewagę (10:8, 12:9, 14:10). Czteropunktowa przewaga zespołu prowadzonego przez trenera Bartłomieja Piekarczyka utrzymywała się do stanu 21:17. Ostatnie cztery akcje wygrały jednak przyjezdne, które tym samym postawiły kropkę nad „i” wygrywając 25:21 i cały mecz 3:1!
Najwięcej punktów w bielskiej ekipie zdobyła Nikola Abramajtys (13). Po 12 punktów zdobyły Klaudia Nowakowska, Kertu Laak i Alaksandra Gryka! To kolejny dowód na to, że BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała ma mocno zbliansowany zespół, który może punktować nie tylko z prawego czy lewego skrzydła, ale również ze środka.
